piątek, 13 października 2017

A po przerwie......


        Witam was kochani po dłuższej przerwie. Wiem że trochę mnie nie było, ale musiałam zrobić małą przerwę ze względu na częste choroby moich dzieci. Postaram się aby takich przerw było jak najmniej. Na swoje usprawiedliwienie dodam że przerwa ta dotyczyła blogowania, ale nie lalkowania.
         Korzystając z okazji chciałabym przedstawić wam moje nowe pannice z pchlego targu.
                                 
                                                    Oto i one.


                          Pierwszej z nich wogóle nie kojarzę, Poza napisem made in China na pleckach nie posiada żadnych innych napisów. Z początku myślałam, że jest to może Steffi Love z lat
90-tych ale nie jestem tego do końca pewna.


                   
                                      Kolejna perełka to Petra. Z identyfikacją tej lali akurat nie miałam
       problemu, na pleckach widnieje napis Petra. Bidulka ma uszkodzone obie nogi; jedna już się nie
       zgina w stawie kolanowym, druga zaś jest odłamana i ledwo się trzyma, więc muszę coś z tym
       zrobić.




                         
                              Trzecia z nich to bodajże Betty. Do końca nie jestem też pewna, ale z tyłu głowy
       ma napis TONG. Po wpisaniu tej nazwy w Googlach wyskoczyła mi nazwa tych lalek jako
       Betty Teen.
                               Wszystkie trzy są w stanie trupim, co wyraźnie widać na załączonych obrazkach.
       Najstraszniej jednak wygląda Betty. Życie jak można zauważyć jej nie oszczędzało. Nawet nie chcę myśleć przez co bidulka przeszła;) Czeka mnie nie lada wyzwanie aby przywrócić jej wygląd.
       W najgorszym stanie są jej włosy, Nie wiem jak się do nich zabrać, przeraża mnie to.
                               Kusiło mnie żeby zobaczyć jak by wyglądała na ruchomym ciałku, więc przeprowadziłam mały eksperyment. Pamiętacie Tosię, lalkę z mojego drugiego wpisu? Otóż obie mają główki na kulkach. Postanowiłam zatem przemienić im głowinki i wyszło całkiem ciekawie.
                                      Dzień dobry wszystkim!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                               No i jak się prezentuję?
                                             Troszkę zadzieram nosa;)))))))))))))))))))
                        Tosia nie była za bardzo zadowolona z tej przemiany i natychmiast zażądała zwrotu
            swojej własności. Nie było żadnej dyskusji;)))))))))))))))))))))
                        Na sam koniec pochwalę się jeszcze czymś co udało mi się zdobyć na pchlim targu.
                                              Taki oto fajny fotelik!!!
                                         I zgadnijcie kto pierwszy się w nim rozsiadł???
                                                     Taaaaak!!!! No pewnie że ja!!!!!!!!!!!!!!!
                                  Tak więc dziś na tym koniec. Mam nadzieję że niedługo znów zrobię jakiś wpis,
                tym bardziej,że kolejne lale czekają na swój debiut. Tymczasem życzę udanego weekendu
                i do miłego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

czwartek, 26 stycznia 2017

Moja pierwsza próba ratowania włosów

             Oto moja pierwsza próba ratowania Basinej czupryny. Przybyła do mnie w stanie, wołającym o pomstę do nieba, toteż postanowiłam zafundować jej domowe SPA.
              Z początku trochę się bałam, że pójdzie coś nie tak, ale w końcu się przemogłam.
              Poszperałam trochę w necie i znalazłam kilka stron z poradami jak dać lalce drugie życie.
              Wymoczyłam biedną głowinę przez 24 godziny w płynie do zmiękczania tkanin, następnie polałam wrzątkiem. po czym zabrałam się do rozczesywania tego wielkiego kołtuna.
              Takiej przeprawy jeszcze nie miałam:-). Myślałam że zwątpię:-( ale jakoś dałam radę.

              Teraz Basia prezentuje się o niebo lepiej i chyba nawet jest zadowolona:-))))
              Efekt może nie jest powalający, ale to był mój '' pierwszy raz ''. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele muszę się nauczyć, ale będę próbować. Chciałabym też nauczyć się wszywania włosów lub robienia peruki, w końcu od czegoś trzeba zacząć:-)
              Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie:-))))))