czwartek, 26 stycznia 2017

Moja pierwsza próba ratowania włosów

             Oto moja pierwsza próba ratowania Basinej czupryny. Przybyła do mnie w stanie, wołającym o pomstę do nieba, toteż postanowiłam zafundować jej domowe SPA.
              Z początku trochę się bałam, że pójdzie coś nie tak, ale w końcu się przemogłam.
              Poszperałam trochę w necie i znalazłam kilka stron z poradami jak dać lalce drugie życie.
              Wymoczyłam biedną głowinę przez 24 godziny w płynie do zmiękczania tkanin, następnie polałam wrzątkiem. po czym zabrałam się do rozczesywania tego wielkiego kołtuna.
              Takiej przeprawy jeszcze nie miałam:-). Myślałam że zwątpię:-( ale jakoś dałam radę.

              Teraz Basia prezentuje się o niebo lepiej i chyba nawet jest zadowolona:-))))
              Efekt może nie jest powalający, ale to był mój '' pierwszy raz ''. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele muszę się nauczyć, ale będę próbować. Chciałabym też nauczyć się wszywania włosów lub robienia peruki, w końcu od czegoś trzeba zacząć:-)
              Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie:-))))))

czwartek, 29 grudnia 2016

                                       SYLWESTROWO NOWOROCZNIE!!!!!!!!!!!!!!!
              Wszystkim lalkowiczkom i lalkowiczom pragnę złożyć najlepsze życzenia Noworoczne!!!
               Niech spełnią się wszystkie wasze najskrytsze marzenia, a nadchodzący Nowy Rok niech będzie dużo lepszy i obfitszy w lalkowe( i nie tylko) pasje!
               Serdecznie wszystkich pozdrawiam i DO SIEGO ROKU!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 28 grudnia 2016

Kolejne skarby z pchlego targu

Oto moje kolejne zdobycze.
            Jakiś czas temu był u mnie lalkowy wysyp, więc jak miałam nie skorzystać z takiej okazji?
Panny urodziwe, niekiedy z lekkim uszczerbkiem zdrowotnym typu pogryzione paluszki, obdarty naskórek, tudzież brak paru kosmyków włosów, czy tzw. ABS (Absolutny Brak Szyi) ale wcale mnie to nie zraziło. Po prostu lubię przygarniać truposzki pod swój dach;-) czasem jednak zdarzy się jakaś ''nówka'' ale bardzo rzadko.
             Jak zwykle miałabym ogromną prośbę do wszystkich, którzy mają większą wiedzę na temat starszych Basiek, bo u mnie z tą wiedzą nie najlepiej.
              O ile się nie mylę to panna nr.1 była niegdyś syreną. Bardzo sie ucieszyłam gdy ją ujrzałam a to z powodu kolczyków, które są w nienaruszonym stanie:-) reszty z nich niestety za bardzo nie kojarzę;-( więc będę ogromnie wdzięczna za jakiekolwiek informacje na ich temat. Z góry oczywiście dziękuję;-)







         Nawet jedną Bratzkę udało mi się złowić:-) niestety bez stóp i butów, przeto trzeba było zwędzić obuwie jednej ze scenek.
         Kolejna lala była bodajże jakąś wróżką sądząc po resztkach skrzydełek, a raczej po skrzydełkowych kikutach:-). Nie zraziło mnie to jednak i lala przybyła pod mój dach.

         Na tym zakończę ten dzisiejszy post, na lalkach zaś nie mam zamiaru kończyć albowiem złapałam niezłego bakcyla;-) i nie mam zamiaru się z tego leczyć, choć co niektórzy z mojego otoczenia chętnie wysłaliby mnie do lekarza;-) ale niech sobie mówią co chcą. Dla mnie liczy się pasja, a ja uważam że życie bez pasji jest po prostu nudne;-)
         Pozdrawiam wszystkich lalkowiczów i ludzi z pasją i korzystając z okazji pragnę złożyć najlepsze życzenia Noworoczne. Życzę każdemu i każdej z was samych wspaniałych dni, obfitego lalkowania i spełnienia wszystkich marzeń;-)))))) całuski dla was kochani!!!!!!

poniedziałek, 17 października 2016

Nowy nabytek

Witam  wszystkich!!!!!!!!
Dzisiaj chciałabym pochwalić się moją nową zdobyczą. Otóż przechodząc ostatnio przez bazarek natknęłam się na taką oto lalę.
Wyglądem przypomina monsterkę, lecz do końca nią nie jest. Wprawdzie powiedziałam sobie że monsterek u mnie nie będzie, ale ta panna przypadła mi do gustu.
Jej górna część ciała jest artykułowana, nogi zaś minimalnie się zginają, ale trzeba użyć trochę siły żeby je zgiąć;)
         Sukienka nie zrobiła na mnie wrażenia, ale do najgorszych też nie należy. Za to buty za nic w świecie nie chcą dać się nałożyć, jej stópki są ciut za duże.
          Co do jej włosów to są kiepskiej jakości i przy byle dotknięciu grzebykiem wychodzą całymi pasmami. Pewnie za jakiś czas będą się kwalifikowały do rerootu.
          Mimo wszystko jednak spodobała mi się owa panna i iuż u mnie pozostanie. Przynajmniej na razie.
Dodatkowo lala ma jeszcze rootowane rzęsy, ale niestety bardzo rzadko. Będę musiała ją jakoś nazwać, bo na razie jest bezimienna.
Teraz dosłownie tylko kilka fotek, ponieważ problemy z laptopem nie pozwoliły mi na więcej:(
          Jakość zdjęć też nie jest najlepsza, niestety zmuszona byłam do fotografowania telefonem.
          Pozdrawiam wszystkich lalkowiczów i życzę dobrej nocki:):):)
          Lala jak widać bardzo lubi pozować do zdjęć;))) a ubranko pożyczyła od swojej koleżanki Stelli z klubu Winx.

 













sobota, 24 września 2016